Jak widać rok 2014 sprzyja konfliktom.
Ukraina i Rosja, Izrael i Palestyna, Azerbejdżan i Armenia...
Świat zwariował.


Sumy, Ukraina

Chłopiec po Berlińsku.


Aż nie chce mi się wierzyć, że te zdjęcia były zrobione już 5 lat temu.
Patrząc na nie, trochę tęsknię za analogiem.


Migawki z Lulu-ślubu. Po Iracku.

Arabska twarz IL/Pal.
Holgowe (po)twory i długa droga w dół.
Tęsknię jak cholera.